Nasze Koło PPS składa wniosek o nadanie ulicy imienia Juliana Grobelnego

16 maja 1943 roku upadło Powstanie w Getcie Warszawskim. Powstanie, które wybuchło 19 kwietnia 1943 roku było pierwszą akcją zbrojną o dużej skali podjętą przeciwko Niemcom, jak również pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej przez Rzeszę Europie. Bezpośrednią przyczyną powstania była decyzja o likwidacji Getta Warszawskiego, podjęta w ramach realizowanego przez hitlerowców planu zagłady europejskich Żydów.

16 maja, Jürgen Stroop nakazał wysadzenie Wielkiej Synagogi na ul. Tłomackie, pisząc później w swoim raporcie: „Była żydowska dzielnica mieszkaniowa przestała istnieć!”. Niemcy ogłosili stłumienie powstania, chociaż sporadyczne walki ustały dopiero w czerwcu 1943 roku. Wzięci do niewoli powstańcy oraz ludność cywilna zostali wymordowani na miejscu lub wywiezieni do obozów w Treblince, do obozu przejściowego na lotnisku w Lublinie, a stamtąd do obozu na Majdanku, Budzyniu, Dorohuczy, a także do obozów w Poniatowej i Trawnikach. Cały teren dzielnicy żydowskiej metodycznie spalono i zrównano z ziemią. Ostatni cywilni mieszkańcy getta ukrywali się na jego terenie do 1944 roku.

W związku z tą podniosłą Rocznicą my, członkowie Koła Polskiej Partii Socjalistycznej Łódź Widzew, występujemy z wnioskiem o nadanie nazwy ulicy na łódzkim Widzewie: Ulica Juliana Grobelnego. W ten sposób chcemy uhonorować naszego towarzysza, wybitnego socjalistę, członka łódzkich struktur PPS, człowieka niezwykłego, który organizował pomoc mieszkańcom Getta Warszawskiego. Człowieka uhonorowanego tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata przez Instytut Yad Vashem.

Poniżej prezentujemy treść wniosku wraz z uzasadnieniem zawierającym opis dokonań Juliana Grobelnego.

 

Łódź, dnia 16.05.2021

Polska Partia Socjalistyczna

Koło Łódź Widzew

im. Eugeniusza Ajnenkiela

 

Łódzki Ośrodek Geodezji
Dział Geodezji
90-113 Łódź, ul. Traugutta 21/23

WNIOSEK

o nadanie nazwy ulicy

Niniejszym pismem składamy prośbę o nadanie nazwy ulicy, zlokalizowanej pomiędzy ulicą Mieczysławy Ćwiklińskiej a Piotra Czajkowskiego. Dokładną lokalizację ulicy dołączamy we fragmencie planu miasta Łodzi w załączniku.

Proponowana nazwa ulicy brzmi: Juliana Grobelnego.

Uzasadnienie ww. propozycji:

Julian Grobelny urodził się 16 lutego 1893 roku w rodzinie brzezińskiego kominiarza. Niewiele wiemy o jego młodzieńczych latach. Z zawodu był elektromonterem. Dwukrotnie żonaty – dane pierwszej małżonki są nieznane, drugą była Helena z Adamowiczów. W 1915 roku wstąpił w szeregi łódzkiej Polskiej Partii Socjalistycznej. Był członkiem Pogotowia Bojowego PPS. W listopadzie 1918 roku brał udział w rozbrajaniu Niemców oraz organizował Milicję Ludową PPS.

Krótko po odzyskaniu Niepodległości, Julian Grobelny został oddelegowany na Śląsk, gdzie działał w tamtejszej ekspozyturze Polskiej Organizacji Wojskowej. W latach 1919–1921 zasiadał w Głównym Komitecie Plebiscytowym na Śląsku Cieszyńskim i współtworzył Polskie Drużyny Bojowe. Brał udział w II i III Powstaniu Śląskim.

Po Powstaniach Śląskich wrócił do Łodzi i rozpoczął pracę na rzecz społeczności naszego miasta. To tu w Łodzi, Julian Grobelny kierował w latach 1919–1930 Oddziałem Opieki Otwartej Wydziału Opieki Społecznej, a potem został kierownikiem Domu Pracy Wydziału Opieki Społecznej. W roku 1930 uznany za niezdolnego do pracy z uwagi na gruźlicę, której nabawił się podczas działalności na Śląsku, został skierowany na emeryturę. Z powodu choroby zamieszkał z żoną w Zaleszczykach. Około 1935 małżeństwo kupiło małe gospodarstwo wiejskie w Cegłowie.

Po wybuchu II wojny światowej przeniósł się do Warszawy – ziemia w Cegłowie była dzierżawiona. Rozpoczął działalność podziemną. Jeszcze przed utworzeniem „Żegoty”, angażował się w pomoc skazanym na eksterminację Żydom. Gdy w grudniu 1942 powstała Rada Pomocy Żydom „Żegota”, już w styczniu 1943 roku Julian Grobelny został jej pierwszym przewodniczącym. W czasie swojej działalności w tej instytucji, dał się poznać jako osoba dysponująca sporymi umiejętnościami organizacyjnymi i skutecznie wykorzystująca swoje rozległe znajomości i kontakty.

Podczas pobytu w Warszawie, w obawie przed aresztowaniem, bardzo często zmieniał miejsce zamieszkania. Podczas swej działalności w „Żegocie” szczególnie ostro starał się zwalczać tzw. szmalcowników i szantażystów. Między innymi zwrócił się do Delegatury Rządu na Kraj o karanie śmiercią tego rodzaju działalności, a także wydał ulotki, w których wzywał do udzielania pomocy Żydom. Jednocześnie, wraz z żoną Heleną, sam ukrywał kilka osób narodowości żydowskiej, m.in. członków przedwojennej PPS. Uczył m. in. Michała Klepfisza, jednego z przywódców Bundu, jak produkować bomby trotylowe w puszkach po konserwach (miało to miejsce w lokalu PPS-WRN przy ul. Ludwiki na Woli w Warszawie).

Poświęcił się głównie kwestii ratowania dzieci oraz działalności propagandowej. By nie narażać łączniczek, często sam przewoził dokumenty i pieniądze. Zorganizował grupę lekarską dla podopiecznych. Kierował największą w Radzie siatką współpracowników, spośród których najbliższa mu była jego żona Halina, pseud. „Halinka”. Przez cały czas pozostawał w ścisłym kontakcie z członkami Ogólnożydowskiego Związku Robotniczego (Bundu) i Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB), dostarczając materiały wybuchowe i szkoląc w zakresie ich produkcji.

Bardzo przeżywał powstanie w Getcie Warszawskim. W czasie jego trwania Julian Grobelny organizował pomoc dla walczących. Jego żona wspominała: „Podczas likwidacji [powstania – red.] getta pamiętam [kiedy] chodziliśmy wzdłuż murów, wtedy gazowano i palono getto. „Trojan” płakał, pierwszy raz widziałam go tak załamanego, każdą petardę witał [słowami]: „To nasze bronią się”. Chodzenie wzdłuż murów miało oczywiście zaplanowany cel praktyczny – pomoc wychodzącym włazami kanalizacji miejskiej. Plany kanalizacji miejskiej Grobelny dostarczył swym żydowskim współpracownikom wcześniej.

Julian Grobelny zaangażowany był również w akcję uwolnienia aresztowanej przez gestapo Ireny Sendlerowej. Po latach sama Sendlerowa wspominała Juliana Grobelnego jako niezwykłego człowieka: „We wspomnieniach zachowałam Juliana Grobelnego, jako wielkiego człowieka i patriotę. Szanował i zawsze niósł pomoc mniejszościom narodowym. Był niezmordowanie pracowity, wymagający najwięcej od siebie, a dopiero potem od podwładnych. Miał kryształowy charakter. Posiadał rzadko spotykaną cechę u ludzi na wysokich stanowiskach – działał w sprawach wielkich i ważnych, a jednocześnie liczył się dla niego każdy człowiek. Potrafił okazać zainteresowanie każdemu potrzebującemu. (…) Pracował bez wytchnienia całe dnie, a często i noce. Miał usposobienie bardzo pogodne, a jednocześnie dziwna moc jego wnętrza działała na otoczenie ogromnie uspokajająco. W jego towarzystwie, mimo ciągłego zagrożenia naokoło, mimo grozy, która była wszędzie, ta jego wewnętrzna siła działała tak, że każdy czuł się bezpiecznie”.

Tak intensywny tryb życia doprowadził do pogorszenia stanu zdrowia i dalszego rozwoju gruźlicy. Grobelny został aresztowany przez Niemców na przełomie lutego i marca 1944 w Mińsku Mazowieckim. Okupanci nie wiedzieli jednak o tym, że uwięzili osobę zaangażowaną w czynną pomoc Żydom. Dzięki temu udało mu się uniknąć śmierci.

Dzięki dostarczanej do więzienia, przez podziemie, systematycznej pomocy udało się Grobelnemu przeżyć. Wkrótce został przeniesiony do szpitala z powodu bardzo złego stanu zdrowia, a następnie wydobyty stamtąd przez żonę i współpracowników. Do czasu wkroczenia Armii Czerwonej ukrywał się w Otwocku.

Dnia 6 września 1944 roku, Wojewódzka Rada Narodowa w Warszawie włączyła Go w skład Komitetu Niesienia Pomocy Oswobodzonej Warszawie. 10 października 1944 został Starostą Powiatowym w Mińsku Mazowieckim. Po dwóch miesiącach sprawowania przez Grobelnego tej funkcji, 5 grudnia 1944 roku, zmarł z powodu choroby.

W dniu 8 marca 1987 roku, Julian Grobelny oraz jego żona Halina zostali uhonorowani przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Dziś, jako członkowie Polskiej Partii Socjalistycznej nie możemy nie dostrzegać, iż znakiem rozpoznawczym Juliana Grobelnego już od początku jego aktywności społecznej była troska o los ubogich, prześladowanych –jednym słowem ludzi potrzebujących pomocy. Był On znany przede wszystkim ze swej działalności na rzecz budowania państwa socjalnego, ale także dążenia do równouprawnienia mniejszości narodowych. Nigdy nie zawiódł, zawsze służył pomocą. Dziś my, jako mieszkańcy Łodzi winniśmy mu oddać hołd.

………………………………

Monika Chowańska Siemczuk

Sekretarz Koła

z upoważnienia Komitetu

Koła PPS Łódź Widzew

im. Eugeniusza Ajnenkiela

Załącznik 1. Fragment Plan Miasta Łodzi.

Kolorem żółtym oznaczono ulicę, której dotyczy wniosek.

Wersja PDF wniosku pobierz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s