Wigilijna śmierć od carskiej kuli młodego bojownika PPS.

Była Wigilia 1904 roku. Radom. W klasztorze Ojców Bernardynów odbywała się świąteczna pasterka. Po mszy, doszło do wielkiej patriotycznej manifestacji. Wśród manifestujących, Wiktor Cymerys-Kwiatkowski robotnik z fabryki mebli giętych w Radomiu.

Ten nastoletni robotnik-kamieniarz był chorążym zorganizowanej tej nocy manifestacji przeciwko poborowi polskiego rekruta na wojnę rosyjsko-japońską. Wcześniej, w wigilijny wieczór, Kwiatkowski wraz z towarzyszami z PPS-u wysadził dwa mosty kolejowe na linii Radom-Dęblin, by przeszkodzić w ten sposób wywiezieniu na front zmobilizowanych rezerwistów.

Wojna rosyjsko-japońska w 1904 roku obudziła nadzieję polskiego społeczeństwa na niepodległość. Organizacje konspiracyjne, w tym Polska Partia Socjalistyczna, nawoływały do akcji nieposłuszeństwa wobec władz carskich. Dodatkowym bodźcem potęgującym niezadowolenie Polaków była powszechna mobilizacja. Car potrzebował żołnierzy by móc posłać ich do walki z Japonią. Problem w tym, że nikt, a szczególnie Polacy, nie chcieli ginąć za cara.

W końcu 1904 r., głównie pod przewodnictwem PPS, zaczęto organizować demonstracje antymoblizcayjne. Nie ominęły one też Radomia. Odezwa PPS głosiła: „Nadszedł dzień ostatecznego sądu nad najazdem. Za mało im było stuletniej niewoli, więc krwawe łapy cara sięgają po tysiące naszych ojców, mężów braci (…). Do broni. Niech wyciągający po was łapy najeźdźca spotka się z kosami, cepami i gorącą wodą (…).

Wróćmy do wydarzeń z 24 grudnia 19004 roku. Demonstracja w Radomiu rozpoczęła się przed kościołem bernardynów tuż po „pasterce”. Gdy ludzie zaczęli wychodzić z budynku, nad tłumem załopotał czerwony sztandar z napisem: „Niech żyje Rewolucja! Niech żyje Niepodległość i Socjalizm!„.

Uformował się spontaniczny, liczący około tysiąca ludzi pochód. Na jego czele kroczył dzierżący sztandar Kwiatkowski, a wraz z nim 10 uzbrojonych bojowców PPS-u. Manifestanci szli ulicą Lubelską w kierunku siedziby gubernatora.

Tłum ruszył ulicą Lubelską w stronę siedziby gubernatora. Tuż za Placem Soborowym drogę manifestantom zastąpiło wojsko. Przybył również płk Bułatow, dowódca 26 Mohylowskiego Pułku Piechoty. Bułatow usiłował odebrać Cymerysowi sztandar, w tym czasie jeden z oficerów dał sygnał do otwarcia ognia. Według innej wersji, ogień otwarto po wybuchu, który zniszczył cześć parkanu prawosławnego soboru i ranił dwóch carskich żandarmów. W trakcie strzelaniny Cymerys-Kwiatkowski dwoma strzałami zabił płk. Bułatowa, sam jednak został śmiertelnie ranny od salwy. Po długotrwałej strzelaninie tłum rozpierzchł się. Jak wspominali świadkowie, Wiktor Kwiatkowski trafiony kulą w serce, nie wypuścił z rąk czerwonego sztandaru i skonał zaraz obok trupa zastrzelonego chwilę wcześniej rosyjskiego pułkownika.

29 grudnia 1904 odbył się pogrzeb Cymerysa-Kwiatkowskiego z udziałem ponad 300 osób. Policja nie interweniowała, zaś zebrani po odśpiewaniu „Czerwonego sztandaru” rozeszli się.

Nie wiele wiemy o młodości. Wiktora Cymers-Kwiatkowskiego. Urodził się około 1886 roku. Był członkiem Kół Bojowych Samoobrony Robotniczej, późniejszej Organizacji Bojowej PPS. Od 1901 członek Polskiej Partii Socjalistycznej. Jako osiemnastolatek, był chorążym demonstracji PPS ogłoszonej przeciw mobilizacji w związku z wojną rosyjsko-japońską w nocy 25 grudnia 1904. Jak wspomniałem, dzień wcześniej PPS uszkodził linię kolejową Radom–Dęblin, uniemożliwiając wyjazd rekrutów.

W 1937 władze Radomia, przyznały matce Cymerysa-Kwiatkowskiego zapomogę w wysokości 100 zł. miesięcznie. W 1938 Cymerys został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Niepodległości z Mieczami. Jego imieniem nazwano ulicę w Radomiu.

Przed wojną w miejscu śmierci ufundowano tablice pamiątkową, która została zniszczona przez Niemców w czasie okupacji. Odnowiono ją w 1966. Grób Kwiatkowskiego znajduje się na cmentarzu przy ul. Limanowskiego, „ojca” polskich socjalistów.

„Wiktor Cymerys-Kwiatkowski, chłopiec o duszy bohatera i harcie męża dojrzałego, stał się symbolem walczącej klasy robotniczej, stał się postacią, na której przykładzie winniśmy wychowywać młode pokolenie robotnicze, która winna znaleźć się na pierwszej stronie katechizmu dziecka robotniczego i młodzieży robotniczej” – tak o poległym bojowcu pisał inny z działaczy podziemia Jerzy Radomski.

Edward Szymański poeta okresu międzywojennego poświęcił młodemu bojownikowi PPS wiersz zatytułowany „Legenda o Wiktorze Kwiatkowskim”.

Robert Plebaniak

Bibliografia

  • Jan Krzesławski, Przed i po Grzybowie, w „Kronika Ruchu Rewolucyjnego w Polsce” nr 3/1935

  • Andrzej Krzysztof Kunert, Kwiatkowski-Cymerys Wiktor, w: Słownik Biograficzny Działaczy Polskiego Ruchu Robotniczego. Tom 3, Warszawa 1992 ​ISBN 83-900412-7-8

  • strona Przywróćmy Pamięć o Patronach Wyklętych

  • Gazeta radom.wyborcza.pl

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s